<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zjedz Coś &#187; gotowanie</title>
	<atom:link href="http://zjedz.prawda.org/tag/gotowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zjedz.prawda.org</link>
	<description>o jedzeniu</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 22:46:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Bulion</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/06/bulion/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/06/bulion/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 23:12:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Techniki]]></category>
		<category><![CDATA[bulion]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rosół]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=77</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem czym rosół się różni od bulionu, poza tym że bulion jest bardziej esencjonalny, bardziej zgotowany. Jest wiele szkół i sposobów gotowania rosołu, nie wiem czy jakakolwiek jest mniej lub bardziej poprawna.
Swoją metode sam opracowałem na podstawie różnych przepisów, programów o gotowaniu, własnych doświadczeń i tego jak to mama zawsze robiła. Co potrezbujemy?

Mięso, właściwie kości
Marchewki
Seler
Por
Pietruszki
Czosnek
Liście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem czym rosół się różni od bulionu, poza tym że bulion jest bardziej esencjonalny, bardziej zgotowany. Jest wiele szkół i sposobów gotowania rosołu, nie wiem czy jakakolwiek jest mniej lub bardziej poprawna.</p>
<p>Swoją metode sam opracowałem na podstawie różnych przepisów, programów o gotowaniu, własnych doświadczeń i tego jak to mama zawsze robiła. Co potrezbujemy?</p>
<p><span id="more-77"></span></p>
<blockquote><p>Mięso, właściwie kości<br />
Marchewki<br />
Seler<br />
Por<br />
Pietruszki<br />
Czosnek<br />
Liście laurowe<br />
Pieprz<br />
Ziele angielskie<br />
Sól</p>
<p>Ta lista to ściema, można do rosołu właściwie wszystko włożyć. Jest dobrym punktem wyjścia, taka podstawowa baza. Zawsze można dodać inne składniki później.</p>
<p>Lubie na samym początku wrzucić do piekarnika mięso. Porcje rosołowe z kury są idealne do tego, można je dostać u rzeźnika czy w każdym hipermarkecie. Ale właściwie to wszystko pasuje: surowe kości można zamrozić z innych potraw, korpus kurczaka po pieczeniu. Im względnie gorsze, bardziej żylaste mięso, tym lepiej. Zostawiam je tam aż mięso się przyrumieni i tłuszcz się wytopi.</p>
<p>Warzywa obieram, ale nie kroje i nie pieke. Wiem że np. Anthony Bourdain poleca warzywa pokroić i przyrumienić, ale wtedy nie nadają się do użycia w mojej ukochanej sałatce warzywnej. Wszystko trzeba wrzucić do garnka, zalać wodą i wstawić na <em>bardzo</em> mały ogień i nie pozwolić aby się zagotowało. Jak zacznie się gotować, białko z mięsa się ścina i rosół się zrobi mętny. Jeżeli to idzie tylko do zupy, to nie trzeba się przejmować, ale do sosów lepiej mięc przezroczysty.</p>
<p>Po jakimś czasie na wierzchu powinna pojawić się lekko szara piana. Trzeba ściągnąć ją za pomocą chochly, można od razu troche tłuszczu ściągnąc.</p>
<p>Zostawiamy garnek na ogniu przez kilka godziń, pięć czy sześć. W międzyczasie sprawdzamy czy nie ubyło za dużo wody, jak coś można zawsze dolać. Jak wszystko się ładnie wygotuje, wyjmij warzywa i zostaw je sobie na sałatke. Mięso i kości, o ile np. nie jest to cały kurczak, do kosza. Przelej rosół przez sitko raz, drugi, trzeci. Wyłóż sitko gazą i przelej kilka razy. Wlej płyn do garnka i zredukuj, cały czas uważając na to żeby nie zagotować.</p>
<p>I co teraz? Można zamrozić. Można wrzucić do lodówki. Można jeszcze zredukować i rozlać np. do tacki na kostki do lodu, wtedy jak trzeba odrobine smaku do sosu czy zupy, starczy wrzucić kilka kostek i pycha.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/06/bulion/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
