<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zjedz Coś &#187; Przepisy</title>
	<atom:link href="http://zjedz.prawda.org/category/przepisy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zjedz.prawda.org</link>
	<description>o jedzeniu</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 22:46:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ciasto do pizzy (na dziś)</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2010/07/15/ciasto-do-pizzy-na-dzis/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2010/07/15/ciasto-do-pizzy-na-dzis/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 22:46:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=120</guid>
		<description><![CDATA[Jest w sieci, lekko licząc, pierdyliard przepisów na pizzę. Na szczęście nie trzeba ich przeglądać, starczy rozpracować co tam musi być: mąka, woda, drożdże i sól. Kluczem są proporcje i sposób wyrabiania samego ciasta. Wpis na temat pizzy zasługuje na więcej czasu niż teraz mam, więc od razu do przepisu.
Przepis jest na ciasto &#8216;na dziś&#8217;, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest w sieci, lekko licząc, pierdyliard przepisów na pizzę. Na szczęście nie trzeba ich przeglądać, starczy rozpracować co tam musi być: mąka, woda, drożdże i sól. Kluczem są proporcje i sposób wyrabiania samego ciasta. Wpis na temat pizzy zasługuje na więcej czasu niż teraz mam, więc od razu do przepisu.</p>
<p>Przepis jest na ciasto &#8216;na dziś&#8217;, kiedy chcesz za dwie czy trzy godziny mieć gotową pizzę do wrzucenia do piekarnika. Do podstawowych składników dodamy cukier, pozwoli to drożdżom szybciej zadziałać a takżei oliwę z oliwek, dzięki czemu ciasto będzie bardziej kruche.<br />
<span id="more-120"></span></p>
<blockquote><p>
290g mąki<br />
190ml wody (lekko ciepła)<br />
3/4 łyżeczki drożdży <a href="https://www.hipernet24.pl/nowy/prodinfo.php?item_id=525">typu instant</a><br />
łyżeczka soli<br />
1 1/2 łyżki oliwy z oliwek<br />
2 łyżeczki cukru</p>
<p>Mieszam wszystkie suche składniki w dużej misce, dolewam wode i mieszam drewnianą łyżką albo ręką. Jak składniki się połączą i mamy nierówną masę, trzeba wziąć ciasto w ręce i wyrabiać je na blacie posypanym mąką. Ostatnio olewam blat, i po prostu wyrabiam w powietrzu nad miską. Jeżeli ciasto jest za mokre, posyp je mąką. Wyrabiam aż jest giętkie i gładkie, jak dotkniesz je palcem dołek powinien się &#8220;odbić&#8221;.</p>
<p>Starczy teraz ciasto wrzucić do metalowej miski którą wcześniej wytarłem olwią, przykryć mokrym ręcznikiem i zostawić na godzine, dwie&#8230; tak długo jak się da. Ogólnie, im dłużej drożdże mają na to żeby pracować w cieście, tym lepiej. Temperatura pokojowa jest idealna na ten proces, chyba że jest 36 stopni tak jak dziś było. Jak ciasto chcecie zjeść drugiego dnia, lepiej z tą miską do lodówki. Zwalnia to działanie drożdży i prowadzi do lepszej pizzy.</p>
<p>Dalej trzeba ciasto spłaszczyć. Wiele osób korzysta z wałka, ale ja wolę to zrobić rękami. Lapie ciasto z brzegu i pozwalam żeby masa się ściągnęła w dół. Wtedy szybko obracam ciasto i znowu, powtarzając ten ruch aż mam okrągle ciasto, grube na brzegach, cieńkie na środku. Więcej chyba nie trzeba, poza tym że piekarnik rozkręcamy jak się tylko da a czas pieczenia zależy od tego jak bardzo uda nam się go rozgrzać. Ale o rozgrzewaniu w innym poście.
</p></blockquote>
<p>O ile uda mi się znowu tu zacząć regularnie pisać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2010/07/15/ciasto-do-pizzy-na-dzis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>McNuggetini</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/mcnuggetini/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/mcnuggetini/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 22:24:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=113</guid>
		<description><![CDATA[Chociaż to bardziej temat do Marcin, gadając dziś o kobiecie która zadzwoniła po policje kiedy nie dostała McNuggetsów w stanach trafiliśmy na przepiś na nietypowy drink.

2 McNuggetsy
sos do McNuggetsów o smaku barbecue
duży shake czekoladowy
butelka wódki waniliowej
Do shake&#8217;a wlej 4-5 kieliszków wódki i wymieszaj dobrze. Rozprowadź sos po krawędzi szklanki martini i napełnij ją shake&#8217;iem. Zahacz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chociaż to bardziej temat <a href="http://foodelek.pl">do Marcin</a>, gadając dziś o <a href="">kobiecie która zadzwoniła po policje kiedy nie dostała McNuggetsów</a> w stanach <a href="http://thisrecording.com/2008/04/08/in-which-georgia-gives-you-the-mcnuggetini/">trafiliśmy na przepiś</a> na nietypowy drink.</p>
<blockquote><p><img src="http://img.skitch.com/20090303-8i472qcn1r7ruygy6s8xshfjdu.jpg" style="width: 314px; height: 208px; float: right; border: 0" alt=""  /><br />
2 McNuggetsy<br />
sos do McNuggetsów o smaku barbecue<br />
duży shake czekoladowy<br />
butelka wódki waniliowej</p>
<p>Do shake&#8217;a wlej 4-5 kieliszków wódki i wymieszaj dobrze. Rozprowadź sos po krawędzi szklanki martini i napełnij ją shake&#8217;iem. Zahacz McNuggetsa o krawędź szklanki, jak zwykle się robi z plastrem cytryny.</p>
<p>Po wypiciu drinka, przetrzyj McNuggetsem sos z krawędzi szklanki i zjedz.
</p></blockquote>
<p>Jest to, autentycznie, pierwszy przepis jaki widze od lat przy którym robi mi się troszkę niedobrze. Co nie znaczy że go nie spróbuje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/mcnuggetini/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Makaron domowej roboty</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/28/makaron-domowej-roboty/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/28/makaron-domowej-roboty/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2009 16:49:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[włoskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=99</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma prostszego kluska niż zwykły makaron włoski, wymaga dosłownie dwóch składników: mąke, jajka i odrobine pracy. Potem świeży makaron możemy urobić jak chcemy, w paski, rurki, spaghetti, plastry do lasagni, ravioli, cokolwiek nam przyjdzie do głowy.

Mąka
Jajka
Każdy przepis z jakiego korzystałem podawał inną ilość składników, ale dobry wskaźnik to jedno duże jajko na 100-150g mąki. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma prostszego kluska niż zwykły makaron włoski, wymaga dosłownie dwóch składników: mąke, jajka i odrobine pracy. Potem świeży makaron możemy urobić jak chcemy, w paski, rurki, spaghetti, plastry do lasagni, ravioli, cokolwiek nam przyjdzie do głowy.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-100" title="Lasagna" src="http://zjedz.prawda.org/wp-content/uploads/2009/01/2721823103_bdc038a75e.jpg" alt="Lasagna" width="500" height="237" /><span id="more-99"></span></p>
<blockquote><p>Mąka<br />
Jajka</p>
<p>Każdy przepis z jakiego korzystałem podawał inną ilość składników, ale dobry wskaźnik to jedno duże jajko na 100-150g mąki. Wszystko zależy od tego jak bardzo jajeczny ma być końcowy produkt.</p>
<p>Wysyp mąke na stolnice albo czysty blat w górke, tak jak robią w telewizji. Zrób dołek w tej górce i rozbij do niej jajka. Widelcem powpychaj mąke do jajek, aż zrobi się masa którą możesz rękami zacząć wyrabiać. Powyrabiaj mase przez jakieś 5-7 minut, jeżeli się okaże że jest zbyt sucha, można zwilżyć dodając łyżkę lub dwie wody, jak zbyt mokre to starczy dosypać mąke. Nie wiedziałem na początku do jakiego stanu ciasto wyrobić, ale za trzecim czy czwartym razem widać na oko kiedy doszło. Ciasto staje się jednolite i jedwabne w dotyku. Należy je wtedy włożyć do miski i przykryć wilgotnym ręcznikiem, niech sobie odpocznie chwile.</p>
<p>Następny krok jest łatwy albo trudny w zależności od tego czy mamy maszynke do wałkowania makaronu czy nie. Ja mam (dostałem na urodziny daaawno temu), więc nie wiem do końca jak do tego podjeść wałkiem. Zwykle biorę garstkę ciasta, spłaszam i wałkuje na jakieś 1cm grubości. Przepuszczam to przez maszynkę na najszerszym ustawieniu, po czym składam w pół i jeszcze raz przepuszczam, i tak pare razy. Potem zmniejszam o ząbek grubość w maszynce i przepuszczam, aż dojde do grubości która mnie interesuje. Wtedy nakładam element do wycinania i jeszcze raz puszczam, albo kroje w duże plastry na lasagne.</p>
<p>Makaron świeży się gotuje błyskawicznie. Duży garnek pełen wody posolonej doprowadzam do wrzątku, po czym zmniejsza ciut gaz żeby nie szalał. Płachty do lasagni się gotują <i>al dente</i> w 3-4 minuty, w zależności od grubości i są sto razy lepsze niż kupne ze sklepu.
</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/28/makaron-domowej-roboty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hummus</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/19/hummus/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/19/hummus/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 13:20:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[hummus]]></category>
		<category><![CDATA[przystawki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=87</guid>
		<description><![CDATA[Zwykle przepisy o hummusie zaczynają się od opowieści z podróży do Turcji, Egiptu, itd w których autor się rozpisuje o tym jak pierwszy raz spróbował go w jakieś skrytej knajpce. Ja pierwszy go jadłem na mokotowie, koło bazy MPO. Jest to pasta z cieciorki (groszku włoskiego) i pasty z sezamu (tahini), podawana jako przystawka albo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zwykle przepisy o hummusie zaczynają się od opowieści z podróży do Turcji, Egiptu, itd w których autor się rozpisuje o tym jak pierwszy raz spróbował go w jakieś skrytej knajpce. Ja pierwszy go jadłem <a href="http://www.samira.pl/">na mokotowie, koło bazy MPO</a>. Jest to pasta z cieciorki (groszku włoskiego) i pasty z sezamu (tahini), podawana jako przystawka albo jako pierwsze danie, zwykle z pieczywem &#8211; szczególnie pitą.</p>
<p>Wariantów jest nieskończona ilość, tak samo jak sposobów podawania, ale koniec końcem każdy jest dobry o ile wam smakuje. Używam cieciorke z puszki, ale moi znajomi często robią z suszonej. Wymaga to sporo pracy przy namoczaniu, gotowaniu a moje wykształcone (czy może wrodzone?) lenistwo mi na to nie pozwala. Używam do tego <a href="http://ecx.images-amazon.com/images/I/31D3A4KTZ5L._SL500_AA280_.jpg">ręczny blender</a> i cała robota mi zajmuje jakieś 5 minut.<br />
<span id="more-87"></span></p>
<blockquote><p>
Puszka cieciorki<br />
<a href="/2009/01/04/czosnek-cz-1/">Czosnek</a><br />
Tahini<br />
Limonka<br />
Olwia z oliwek<br />
Sól<br />
Pieprz cayenne</p>
<p>Cieciorke odcedzamy, zachowując zalewe, i wrzucamy do blendera. Dodajemy dwie łyżki tahini, dwie łyżki oliwy, czosnek i kilka łyżek zalewy. Blendujemy sobie aż zamienimy cieciorke w papke, dodajemy sok z limonki i przyprawy. Jeżeli chcemy gładsza konsystencje, trzeba dolać więcej oliwy. Doprawiamy według zachcianek. Jemy.
</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/19/hummus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bulion</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/06/bulion/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/06/bulion/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 23:12:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Techniki]]></category>
		<category><![CDATA[bulion]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rosół]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=77</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem czym rosół się różni od bulionu, poza tym że bulion jest bardziej esencjonalny, bardziej zgotowany. Jest wiele szkół i sposobów gotowania rosołu, nie wiem czy jakakolwiek jest mniej lub bardziej poprawna.
Swoją metode sam opracowałem na podstawie różnych przepisów, programów o gotowaniu, własnych doświadczeń i tego jak to mama zawsze robiła. Co potrezbujemy?

Mięso, właściwie kości
Marchewki
Seler
Por
Pietruszki
Czosnek
Liście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem czym rosół się różni od bulionu, poza tym że bulion jest bardziej esencjonalny, bardziej zgotowany. Jest wiele szkół i sposobów gotowania rosołu, nie wiem czy jakakolwiek jest mniej lub bardziej poprawna.</p>
<p>Swoją metode sam opracowałem na podstawie różnych przepisów, programów o gotowaniu, własnych doświadczeń i tego jak to mama zawsze robiła. Co potrezbujemy?</p>
<p><span id="more-77"></span></p>
<blockquote><p>Mięso, właściwie kości<br />
Marchewki<br />
Seler<br />
Por<br />
Pietruszki<br />
Czosnek<br />
Liście laurowe<br />
Pieprz<br />
Ziele angielskie<br />
Sól</p>
<p>Ta lista to ściema, można do rosołu właściwie wszystko włożyć. Jest dobrym punktem wyjścia, taka podstawowa baza. Zawsze można dodać inne składniki później.</p>
<p>Lubie na samym początku wrzucić do piekarnika mięso. Porcje rosołowe z kury są idealne do tego, można je dostać u rzeźnika czy w każdym hipermarkecie. Ale właściwie to wszystko pasuje: surowe kości można zamrozić z innych potraw, korpus kurczaka po pieczeniu. Im względnie gorsze, bardziej żylaste mięso, tym lepiej. Zostawiam je tam aż mięso się przyrumieni i tłuszcz się wytopi.</p>
<p>Warzywa obieram, ale nie kroje i nie pieke. Wiem że np. Anthony Bourdain poleca warzywa pokroić i przyrumienić, ale wtedy nie nadają się do użycia w mojej ukochanej sałatce warzywnej. Wszystko trzeba wrzucić do garnka, zalać wodą i wstawić na <em>bardzo</em> mały ogień i nie pozwolić aby się zagotowało. Jak zacznie się gotować, białko z mięsa się ścina i rosół się zrobi mętny. Jeżeli to idzie tylko do zupy, to nie trzeba się przejmować, ale do sosów lepiej mięc przezroczysty.</p>
<p>Po jakimś czasie na wierzchu powinna pojawić się lekko szara piana. Trzeba ściągnąć ją za pomocą chochly, można od razu troche tłuszczu ściągnąc.</p>
<p>Zostawiamy garnek na ogniu przez kilka godziń, pięć czy sześć. W międzyczasie sprawdzamy czy nie ubyło za dużo wody, jak coś można zawsze dolać. Jak wszystko się ładnie wygotuje, wyjmij warzywa i zostaw je sobie na sałatke. Mięso i kości, o ile np. nie jest to cały kurczak, do kosza. Przelej rosół przez sitko raz, drugi, trzeci. Wyłóż sitko gazą i przelej kilka razy. Wlej płyn do garnka i zredukuj, cały czas uważając na to żeby nie zagotować.</p>
<p>I co teraz? Można zamrozić. Można wrzucić do lodówki. Można jeszcze zredukować i rozlać np. do tacki na kostki do lodu, wtedy jak trzeba odrobine smaku do sosu czy zupy, starczy wrzucić kilka kostek i pycha.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/06/bulion/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chocolate Chip Cookies</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/chocolate-chip-cookies/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/chocolate-chip-cookies/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 22:38:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Dwie rzeczy na samym początku warto powiedzieć: nie są to Pieguski i są to najpopularniejsze ciastka jakie robie, bez porównania. Żeby je zrobić trzeba zainwestować jakieś 15 minut, plus jakieś 15 minut na każde 12 sztuk, w sumie z przepisu mamy jakieś 36 ciastek.
Warto tu użyć dobrej czekolady, bo jest to 3/4 smaku tych ciastek. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwie rzeczy na samym początku warto powiedzieć: nie są to Pieguski i są to najpopularniejsze ciastka jakie robie, bez porównania. Żeby je zrobić trzeba zainwestować jakieś 15 minut, plus jakieś 15 minut na każde 12 sztuk, w sumie z przepisu mamy jakieś 36 ciastek.</p>
<p>Warto tu użyć dobrej czekolady, bo jest to 3/4 smaku tych ciastek. Ale trzeba uważać, bo nie można dać się pokusić na mleczną, do czego wiele koleżanek próbuje mnie namówić. Polecam też dodać orzechy, fajnie kontrastują z czekoladą i smak staje się pełniejszy.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-55" title="img_0748" src="http://zjedz.prawda.org/wp-content/uploads/2009/01/img_0748.jpg" alt="img_0748" width="500" height="333" /></p>
<p><span id="more-54"></span>Przyznam się że tak często zdarza mi się te ciastka robić i podawać przepis, że pisze to z głowy.</p>
<blockquote><p>200g masła (opakowanie) o temperaturze pokojowej<br />
150g cukier biały<br />
150g cukier trzcinowy<br />
2 jajka<br />
1 łyżeczka zapachu waniliowego<br />
300g mąki<br />
1 łyżeczki sody oczyszczonej<br />
½ łyżeczki soli<br />
300g czekolady (3 tabliczki, gorzka lub deserowa)<br />
100g orzechów włoskich (nie wymagane)</p>
<p>Piekarnik na 180°C, jak zwykle przy ciastkach.</p>
<p>Jeżeli robimy z orzechami to warto je lekko opiec, rozwija to ich smak i wyciąga wilgoć. Starczy wysypać na brytwanke i upiec przez 7-8 minut, albo jak poczujesz ich zapach. Wyciągnij, niech wystygną.</p>
<p>W dużej misce wypracuj lekko masło, tak żeby zmiękło. Dosyp połowe cukru, wymieszaj, dodaj reszte, wymieszaj dalej. Trzeba ładnie połączyć. Potem dodaj jedno jajko, wymieszjaj, drugie, wymieszaj, zapach, wymieszaj. W drugiej misce połącz mąke, sód i sól. Dosyp polowe mikstury do masy masłowej, wymieszaj, reszte dodaj, wymieszaj. Proste, nie?</p>
<p>Pokrój czekolade w małe kostki, ok 1-2cm3. Najlepiej to zrobić za pomocą dużego noża, połóż czekolade szeroką stroną w dół. Pokrój wzdłóż potem w poprzek. Pokrój na orzechy, niezbyt drobnie. Nie chcemy masy orzechowej, tylko kawałki orzechów. Wsyp czekolade i orzechy do miski, wymieszaj dobrze.</p>
<p>Na płaską blaszkę połóż papier do pieczenia. Za pomocą dwóch łyżek, zrzuć kulke ok 3-4cm szerokości na papier. Na taką blaszke teflonową z Ikei wchodzi mi ok 12 ciastek. Do piekarnika na jakies 8 minut. Wyciągnij jak ciastka są jeszcze miękie i ledwo, ledwo, ledwo przypieczone po brzegach. Są sto razy lepsze lekko niedopieczone niż odrobine przepieczone.</p>
<p>Muszą wystygnąć na blaszce albo na metalowej kratce.</p>
<p>Wychodzi ok 36 ciastek.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/chocolate-chip-cookies/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żółw (płetwa opcjonalna)</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/zolw-pletwa-opcjonalna/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/zolw-pletwa-opcjonalna/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 21:58:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[brownies]]></category>
		<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[toffi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[W warszawskim TGIFriday&#8217;sie &#8211; gdzie się stołuje aż nazbyt często &#8211; jest pozycja na karcie która jest nie do przebicia. Nazywa się to Turtle Brownie Sunday (czy jakoś tak), ale znane jest po prostu  jako żółw. Jest to deser lodowy w pucharze, na dnie znajduje się czekoladowe ciasto, jeszcze troszke ciepłe, na to lody waniliowe, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W warszawskim TGIFriday&#8217;sie &#8211; gdzie się stołuje aż nazbyt często &#8211; jest pozycja na karcie która jest nie do przebicia. Nazywa się to Turtle Brownie Sunday (czy jakoś tak), ale znane jest po prostu  jako żółw. Jest to deser lodowy w pucharze, na dnie znajduje się czekoladowe ciasto, jeszcze troszke ciepłe, na to lody waniliowe, sos karmelowy (czy raczej toffi) i bita śmietana. Przepyszne!</p>
<p>Jako że w domu nie posiadam pucharów, czy nawet jednego pucharu, znalazłem alternatywny przepis i przygotowałem na wigilie z przyjaciółmi przed świętami. Super wyszło, chociaż zbyt słodkie, więc poprawiłem przepis tak żeby było&#8230; bardziej jadalne. Oryginalny przepis można znaleźć na moim ukochanym <a href="http://www.joyofbaking.com/barsandsquares/TurtleBrownies.html">Joy of Cooking</a>.</p>
<p><span id="more-47"></span></p>
<blockquote><p>Ciasto się składa z czterech warstw:</p>
<ul>
<li>Brownies</li>
<li>Toffi</li>
<li>Czekolada</li>
<li>Lody</li>
</ul>
<p><strong>Brownies</strong>:</p>
<p>Rozkręć piekarnik do 180°C.</p>
<p>1 tabliczka czekolady, najlepiej wysokoprocentowa, np. Lindt 70%<br />
200g masła (opakowanie)<br />
100g cukru trzcinowego<br />
100g cukru białego<br />
3 jajka, duże<br />
1½ łyżeczki zapachu z vanilli<br />
100g mąki<br />
¼ łyżeczki soli</p>
<p>Połam czekolade w kawałki, pokrój masło w kawalki i rozpuść razem. Ja robie to na kuchence, troche domowym sposobem: Wrzuć składniki razem do miski. Napełnij patelnie albo szeroki garnek wodą tak do 2/3 wodą i postaw na ogniu. Włóż na to miske i mieszaj co pare minut, tak żeby ładnie się stopiło i połączyło. Odstaw żeby wystygło. Wiem że można to zrobić w mikrofalówce, ale nie korzystam.</p>
<p>W drugiej misce wymieszaj cukry z jajkami, dodaj zapach i na końcu czekolade z masłem. Jak ładnie się połączą, dodaj mąke i sól. Pokryj średniej wielkości brytwanke papierem do pieczenia, posmaruj ją masłem i wlej ciasto. Do piekarnika na 20 minut. Jak się upiecze wyjmij i zostaw aż się wystudzi.</p>
<p><strong>Toffi</strong>:</p>
<p>300g krówek &#8211; sam kupiłem dwa opakowania<br />
80ml śmietany 30% (nie kwaśna)<br />
200g orzechów pecan (do kupienia w hipermarketach)</p>
<p>Do małego garnka włóż krówki i śmietane, postaw na małym ogniu. Mieszaj często dopóki się wszystko nie stopi. Zdejmij z ognia, dodaj orzechy, wymieszaj dobrze, tak żeby wszystkie orzechy były pokryte sosem.</p>
<p>Jeszcze ciepły sos rozlej po ciepłych browniesach, odstaw aż wystygną, wstaw do lodówki.</p>
<p><strong>Czekolada</strong>:</p>
<p>½ tabliczki deserowej<br />
50ml śmietany 30%</p>
<p>Połam czekolade i włóż do metaloewj miski. Podgrzej śmietane w małym garnku aż się gotować, ściągnij od razu i zalej czekolade. Zostaw na jakieś 5 minut i wymieszaj. Wyciągnij brownies z lodówki i rozlej czekolade po nich za pomocą łyżki.</p>
<p><strong>Lody</strong>:</p>
<p>Dobre lody waniliowe, co w polsce ogranicza się do Grycana i Haagen Dazs. Może Movenpick select czy jak ta ich lepsza seria się nazywa. Problem jest taki że tańsze lody są <em>za słodkie</em>.</p>
<p>Podając deser, do miski włóż brownie i pokryj lodami.</p></blockquote>
<p>Dużo pracy (jak na przepisy które zwykle robie) ale warto, dodam fote jak znowu zrobie bo nie zdążyłem zanim mi wszystko zdjedli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/zolw-pletwa-opcjonalna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chrupkie ciastka arachidowe</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/chrupkie-ciastka-arachidowe/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/chrupkie-ciastka-arachidowe/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 21:12:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=19</guid>
		<description><![CDATA[Przepis znaleziony u Marthy za pomocą codziennego ciacha. W sumie spoko, ale nie wiem czy nie zbyt chrupkie, lepsze są po dwóch dniach w pojemniku, troche miękną i są w sam raz.


130g mąki
¼ łyżeczki soli
¼ łyżeczki proszku do pieczenia
50g masła o temperaturze pokojowej
250g cukru trzcinowego
1 duże jajko
1 łyżeczka zapachu waniliwego
150g solonych orzechów arachidowych
1. Piekarnik rozgrzewamy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis znaleziony u <a href="http://www.marthastewart.com/recipe/peanut-crisps">Marthy</a> za pomocą <a href="http://zjedz.prawda.org/2008/12/02/codzienne-ciacha/">codziennego ciacha</a>. W sumie spoko, ale nie wiem czy nie zbyt chrupkie, lepsze są po dwóch dniach w pojemniku, troche miękną i są w sam raz.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-44" title="3079873066_3b71804ff6" src="http://zjedz.prawda.org/wp-content/uploads/2009/01/3079873066_3b71804ff6.jpg" alt="3079873066_3b71804ff6" width="500" height="400" /></p>
<p><span id="more-19"></span></p>
<blockquote><p>130g mąki<br />
¼ łyżeczki soli<br />
¼ łyżeczki proszku do pieczenia<br />
50g masła o temperaturze pokojowej<br />
250g cukru trzcinowego<br />
1 duże jajko<br />
1 łyżeczka zapachu waniliwego<br />
150g solonych orzechów arachidowych</p>
<p>1. Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni.<br />
2. W małej misce wymieszaj mąke, sól i proszek.<br />
3. W większej misce wymieszaj masło. Mieszając, dodaj cukier aż uzyskasz gładką masę, potem dodaj jajko (najlepiej lekko zmieszane) i zapach. Dodaj orzechy na samym końcu.<br />
4. Wrzuć miske do lodówki aż ciasto się schłodzi i zesztywnieje. Weź łyżke ciasta, uformuj w dłoniach kulke i ją lekko spłaszcz. Połóż na brytwanke wyłożoną papierem do pieczenia i wrzuć na jakieś 11-13 minut do piekarnika.</p>
<p>Ciastka można trzymać w zamkniętnym pojemniku przez jakiś tydzień.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/chrupkie-ciastka-arachidowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czosnek (cz. 1)</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/czosnek-cz-1/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/czosnek-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 21:01:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Techniki]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=22</guid>
		<description><![CDATA[Uwielbiam czosnek. Uwielbiam też masło czosnkowe i przez wiele lat robiłem je na chłopski rozum: czosnek kroiłem, mieliłem czy wyciskałem i dodawałem do masła w surowej formie. Niby spoko, ale to nigdy nie było to &#8211; nawet pieczywo czosnkowe z Pizza Hut było lepsze. Okazuje się że surowy czosnek jest zbyt ostry, trzeba go potraktować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam czosnek. Uwielbiam też masło czosnkowe i przez wiele lat robiłem je na chłopski rozum: czosnek kroiłem, mieliłem czy wyciskałem i dodawałem do masła w surowej formie. Niby spoko, ale to nigdy nie było to &#8211; nawet pieczywo czosnkowe z Pizza Hut było lepsze. Okazuje się że surowy czosnek jest zbyt ostry, trzeba go potraktować ciepłem żeby spełnił swój potencjał.</p>
<p>Można to zrobić na wiele sposobów, ale mój ulubiony to skorzystać z piekarnika. Starczy wziąć główkę, ściąć samą góre, położyć na folii aluminiowej, pokroplić oliwą, związać folie i wrzucić do piekarnika (175 stopni) na jakieś 60 minut. Można to samo zrobić z ogniskiem, tylko troszkę krócej i w sam żar.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-40" title="img_8884" src="http://zjedz.prawda.org/wp-content/uploads/2009/01/img_8884.jpg" alt="img_8884" width="500" height="333" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/04/czosnek-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciastka orzechowe z nadzieniem pistacjowym</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2008/12/18/ciastka-orzechowe-z-nadzieniem-pistacjowym/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2008/12/18/ciastka-orzechowe-z-nadzieniem-pistacjowym/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Dec 2008 12:38:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nieudane]]></category>
		<category><![CDATA[Wypieki]]></category>
		<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[orzechy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=35</guid>
		<description><![CDATA[Same ciastka były dosyć proste, wydawały się być strzałem w dziesiątke: cukier, mąka, zmielone orzechy włoskie, cynamon, masło, zapach. Wywałkowałem ciasto, wyciąłem za pomocą kieliszka żeby były tej samej wielkości. Zrobiłem nadzienie z masła, cukru pudru, zmielonych pistacji, złożyłem z nich kanapeczki i&#8230; jakby nie mają smaku. Może spróbuje je polać czekoladą, ale to już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Same ciastka były dosyć proste, wydawały się być strzałem w dziesiątke: cukier, mąka, zmielone orzechy włoskie, cynamon, masło, zapach. Wywałkowałem ciasto, wyciąłem za pomocą kieliszka żeby były tej samej wielkości. Zrobiłem nadzienie z masła, cukru pudru, zmielonych pistacji, złożyłem z nich kanapeczki i&#8230; jakby nie mają smaku. Może spróbuje je polać czekoladą, ale to już zalatuje taką trochę desperacką próbą ratunku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2008/12/18/ciastka-orzechowe-z-nadzieniem-pistacjowym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
