<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zjedz Coś &#187; Jędrek Kostecki</title>
	<atom:link href="http://zjedz.prawda.org/author/jedrek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zjedz.prawda.org</link>
	<description>o jedzeniu</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 22:46:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ciasto do pizzy (na dziś)</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2010/07/15/ciasto-do-pizzy-na-dzis/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2010/07/15/ciasto-do-pizzy-na-dzis/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 22:46:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=120</guid>
		<description><![CDATA[Jest w sieci, lekko licząc, pierdyliard przepisów na pizzę. Na szczęście nie trzeba ich przeglądać, starczy rozpracować co tam musi być: mąka, woda, drożdże i sól. Kluczem są proporcje i sposób wyrabiania samego ciasta. Wpis na temat pizzy zasługuje na więcej czasu niż teraz mam, więc od razu do przepisu.
Przepis jest na ciasto &#8216;na dziś&#8217;, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest w sieci, lekko licząc, pierdyliard przepisów na pizzę. Na szczęście nie trzeba ich przeglądać, starczy rozpracować co tam musi być: mąka, woda, drożdże i sól. Kluczem są proporcje i sposób wyrabiania samego ciasta. Wpis na temat pizzy zasługuje na więcej czasu niż teraz mam, więc od razu do przepisu.</p>
<p>Przepis jest na ciasto &#8216;na dziś&#8217;, kiedy chcesz za dwie czy trzy godziny mieć gotową pizzę do wrzucenia do piekarnika. Do podstawowych składników dodamy cukier, pozwoli to drożdżom szybciej zadziałać a takżei oliwę z oliwek, dzięki czemu ciasto będzie bardziej kruche.<br />
<span id="more-120"></span></p>
<blockquote><p>
290g mąki<br />
190ml wody (lekko ciepła)<br />
3/4 łyżeczki drożdży <a href="https://www.hipernet24.pl/nowy/prodinfo.php?item_id=525">typu instant</a><br />
łyżeczka soli<br />
1 1/2 łyżki oliwy z oliwek<br />
2 łyżeczki cukru</p>
<p>Mieszam wszystkie suche składniki w dużej misce, dolewam wode i mieszam drewnianą łyżką albo ręką. Jak składniki się połączą i mamy nierówną masę, trzeba wziąć ciasto w ręce i wyrabiać je na blacie posypanym mąką. Ostatnio olewam blat, i po prostu wyrabiam w powietrzu nad miską. Jeżeli ciasto jest za mokre, posyp je mąką. Wyrabiam aż jest giętkie i gładkie, jak dotkniesz je palcem dołek powinien się &#8220;odbić&#8221;.</p>
<p>Starczy teraz ciasto wrzucić do metalowej miski którą wcześniej wytarłem olwią, przykryć mokrym ręcznikiem i zostawić na godzine, dwie&#8230; tak długo jak się da. Ogólnie, im dłużej drożdże mają na to żeby pracować w cieście, tym lepiej. Temperatura pokojowa jest idealna na ten proces, chyba że jest 36 stopni tak jak dziś było. Jak ciasto chcecie zjeść drugiego dnia, lepiej z tą miską do lodówki. Zwalnia to działanie drożdży i prowadzi do lepszej pizzy.</p>
<p>Dalej trzeba ciasto spłaszczyć. Wiele osób korzysta z wałka, ale ja wolę to zrobić rękami. Lapie ciasto z brzegu i pozwalam żeby masa się ściągnęła w dół. Wtedy szybko obracam ciasto i znowu, powtarzając ten ruch aż mam okrągle ciasto, grube na brzegach, cieńkie na środku. Więcej chyba nie trzeba, poza tym że piekarnik rozkręcamy jak się tylko da a czas pieczenia zależy od tego jak bardzo uda nam się go rozgrzać. Ale o rozgrzewaniu w innym poście.
</p></blockquote>
<p>O ile uda mi się znowu tu zacząć regularnie pisać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2010/07/15/ciasto-do-pizzy-na-dzis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Heinz Chili Con Carne</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/04/09/heinz-chili-con-carne/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/04/09/heinz-chili-con-carne/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 13:09:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[chili]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[Kupując wczoraj papier do pieczenia, trafiłem na coś czego jeszcze nie widziałem w polskich sklepach, a mile wspominam z czasów mieszkania w stanach: chili con carne w puszce. Produkcji Heinz&#8217;a, myślałem że może być całkiem niezłe i miałem racje w połowie: konkretnie, jest całkiem źle.
Poza tym że jest to 100% polskie wydanie chili, czyli z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kupując wczoraj papier do pieczenia, trafiłem na coś czego jeszcze nie widziałem w polskich sklepach, a mile wspominam z czasów mieszkania w stanach: chili con carne w puszce. Produkcji Heinz&#8217;a, myślałem że może być całkiem niezłe i miałem racje w połowie: konkretnie, jest całkiem źle.</p>
<p>Poza tym że jest to 100% polskie wydanie chili, czyli z czerwoną fasolą zamiast pinto, to jeszcze dodali KUKURYDZE. Po prostu nie ma wytłumaczenia. Całość nie smakuje jak chili con carne, bardziej jak fasola z puszki z małym dodatkiem mięsa. Jak ktoś chce mieć chili na kiwnięcie palca, lepiej samemu sobie zrobić i wrzucić do zamrażarki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/04/09/heinz-chili-con-carne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>McNuggetini</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/mcnuggetini/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/mcnuggetini/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 22:24:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=113</guid>
		<description><![CDATA[Chociaż to bardziej temat do Marcin, gadając dziś o kobiecie która zadzwoniła po policje kiedy nie dostała McNuggetsów w stanach trafiliśmy na przepiś na nietypowy drink.

2 McNuggetsy
sos do McNuggetsów o smaku barbecue
duży shake czekoladowy
butelka wódki waniliowej
Do shake&#8217;a wlej 4-5 kieliszków wódki i wymieszaj dobrze. Rozprowadź sos po krawędzi szklanki martini i napełnij ją shake&#8217;iem. Zahacz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chociaż to bardziej temat <a href="http://foodelek.pl">do Marcin</a>, gadając dziś o <a href="">kobiecie która zadzwoniła po policje kiedy nie dostała McNuggetsów</a> w stanach <a href="http://thisrecording.com/2008/04/08/in-which-georgia-gives-you-the-mcnuggetini/">trafiliśmy na przepiś</a> na nietypowy drink.</p>
<blockquote><p><img src="http://img.skitch.com/20090303-8i472qcn1r7ruygy6s8xshfjdu.jpg" style="width: 314px; height: 208px; float: right; border: 0" alt=""  /><br />
2 McNuggetsy<br />
sos do McNuggetsów o smaku barbecue<br />
duży shake czekoladowy<br />
butelka wódki waniliowej</p>
<p>Do shake&#8217;a wlej 4-5 kieliszków wódki i wymieszaj dobrze. Rozprowadź sos po krawędzi szklanki martini i napełnij ją shake&#8217;iem. Zahacz McNuggetsa o krawędź szklanki, jak zwykle się robi z plastrem cytryny.</p>
<p>Po wypiciu drinka, przetrzyj McNuggetsem sos z krawędzi szklanki i zjedz.
</p></blockquote>
<p>Jest to, autentycznie, pierwszy przepis jaki widze od lat przy którym robi mi się troszkę niedobrze. Co nie znaczy że go nie spróbuje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/mcnuggetini/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Całodobowo</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/calodobowo/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/calodobowo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 20:35:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Knajpy]]></category>
		<category><![CDATA[24h]]></category>
		<category><![CDATA[całodobowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=109</guid>
		<description><![CDATA[Warszawa kulinarna dorasta, szybko, dynamicznie, i z taką sama wściekłością jak nastolatek. Pisałem o tym pisząc o Samirze parę dni temu, ale ten rozwój jest widoczny w innej niszce kulinarnej: knajpach całodobowych.
Pamietam jak bluzgaliśmy na brak nocnego żarcia w Warszawie. W latach 90tych jeździliśmy do &#8216;Sąsiada&#8217;, czyli bar przy PKS Marymont, albo pod pałac. Zapiekanki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Warszawa kulinarna dorasta, szybko, dynamicznie, i z taką sama wściekłością jak nastolatek. Pisałem o tym pisząc o Samirze parę dni temu, ale ten rozwój jest widoczny w innej niszce kulinarnej: knajpach całodobowych.</p>
<p>Pamietam jak bluzgaliśmy na brak nocnego żarcia w Warszawie. W latach 90tych jeździliśmy do &#8216;Sąsiada&#8217;, czyli bar przy PKS Marymont, albo pod pałac. Zapiekanki wtedy rządziły, chociaż na PKSie można było też frytki czy szaszłyczka zrobić. &#8216;U Sąsiada&#8217; to chyba warszawski unikat, bar <a href="http://maps.google.com/?ie=UTF8&amp;ll=52.274975,20.963105&amp;spn=0.00298,0.005724&amp;t=h&amp;z=18">położony</a> 300m od Żoliborskiej komendy, miejsce gdzie spotykają się policjanci, złodzieje i nawalona &#8220;młodzież&#8221; wracająca z miasta. Dworca autobusowego już nie ma, ale bar się całkiem nieźle trzyma.<br />
<span id="more-109"></span><br />
I jakoś w tym kierunku to poszło, całodobowe żarcie to niskie obroty więc fast food to najlepsze rozwiązanie. Trzymać w zamrażarce aż podjedzie klient, wrzucić do tłuszczu i gotowe &#8211; tak samo &#8220;świeże&#8221; jak o każdej innej porze. Wolnostojące fast foody poszły w ten kierunek: McDonaldy przy trasie Gdańskiej czy na Półczyńskiej, KFC w al. Jerozolimskich, itd. Jeszcze hotdogi i kanapki na stacjach benzynowych. Nie powiem żebym nie skorzystał wielokrotnie, ale nie było to idealne rozwiązanie. Bo kto jeździ na impreze samochodem, i do tego na peryfierach miasta.</p>
<p><img src="http://farm1.static.flickr.com/162/338571724_e8b4f5cfa2.jpg" style="width: 500px; height: 331px; border: 0" alt=""  /> Dopiero jak kluby mocniej ruszyły, gastronomia dostała kopa żeby się rozwinąc w centrum. Dziś króluje kebab &#8211; ciąg lokali w pawilonych przy Marszałkowskiej, z Saharą na czele, na Zgody obok <a href="http://www.krokiecik.com/">Krokiecika</a> czy przy UW na Krakowskim Przedmieściu. Nie tylko w centrum zresztą, ostatnio widziałem Kebab 24h na rogu Krotyńskiego i Grójeckiej. Wraz z ruchem w strone centrum, fast foody się wycofały. KFC jest do północy, McDonald&#8217;s przy Łomiankach do 1 w nocy, nawet w weekend &#8211; został tylko McDonald&#8217;s przy Półczyńskiej.</p>
<p>Na szczeście na fast foodzie się nie zatrzymali i można zjeść coś bardziej ambitnego, nawet o 3.30 nad ranem. <a href="http://www.cafelemon.pl/">Lemon</a> i <a href="http://www.gastronauci.pl/lokal.php?p=300">Szpilka</a> podają konkretne jedzenie (i super śniadania w Szpilce). Chwała im, bo nie ma nic gorszego niż jak kebab się odbija na kacu.</p>
<p>Dodam może tylko na końcu że chociaż knajpy całodobowe w weekendy pracują pełną parą, w ciągu tygodnia jest o wiele gorzej. We wtorek w kebabach o 4 dostaniemy co najwyżej resztki.</p>
<p>Na szczęście, od szóstej ruszają pierwsze kawiarnie.</p>
<p><em>Zaskoczyło mnie to jak mało informacji jest w internecie o całodobowych usługach w Warszawie. Mam nadzieje że info w tym wpisie się komuś przyda.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/03/03/calodobowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Samira</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/03/01/samira/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/03/01/samira/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 21:07:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Knajpy]]></category>
		<category><![CDATA[folklor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=107</guid>
		<description><![CDATA[Tworcząc ten blog pomyślałem sobie że bez sensu będzie pisać recenzje knajp, tym bardziej że mam konto na gastronautach i tam mogę się produkować. Ale to recenzja nie będzie.
Samira, dla niewtajemniczonych, to restauracja libańska mieszcząca się na tyłach Bibloteki Narodowej, obok bazy MPO. Droga do Samiry to rozwalone płyty betonowe, rozjechane przez śmieciarki. W ciągu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tworcząc ten blog pomyślałem sobie że bez sensu będzie pisać recenzje knajp, tym bardziej że mam konto na <a href="http://www.gastronauci.pl/opinie_uzytkownika.php?p=688">gastronautach</a> i tam mogę się produkować. Ale to recenzja nie będzie.</p>
<p><a href="http://samira.pl">Samira</a>, dla niewtajemniczonych, to restauracja libańska mieszcząca się na tyłach Bibloteki Narodowej, obok bazy MPO. Droga do Samiry to rozwalone płyty betonowe, rozjechane przez śmieciarki. W ciągu dnia to wygląda nie najlepiej, a w nocy dziesięć razy gorzej. Nie wyobrażam że można do Samiry pojechać na pierwszą randke żeby dziewczyna nie myślała że ją wywozisz do lasu.</p>
<p><span id="more-107"></span></p>
<p>Czytając recenzje Samiry na gastronauci.pl widać jeden motyw: Legenda. Niestety, tak jest z legendami że słabo przechodzą weryfikacje teraźniejszości. Starczy spojrzeć na <a href="http://www.gastronauci.pl/lokal.php?p=954">Rong Vang</a>, knajpa która &#8211; nie zmieniając się przez 15 lat &#8211; mocno straciła na blasku. Nigdy nie była to tania knajpa, ale ceny na tle innych lokali wyglądają jeszcze gorzej. Mała kafta libańska za 28zł? Kebab grillowany za 33zł? Homos, kebab i herbata to teraz 60zł. Nie jest to ekstrawagancka suma, szczególnie w Warszawie, ale to nie jest ekstrawagancki lokal.</p>
<p>Wydaje mi się że nawjwiększym wrogiem Samiry to czas. Ulepszyli wnętrza, nie jest to lokal do którego Tytus mnie zabrał 10 lat temu. Ale nigdy nie przestajesz mieć świadomość że siedzisz w plastkowej budzie przy bazie MPO. Pamiętasz że trzeba zamawiać przy blacie i że nie wygląda to wiele inaczej niż 50 innych kebabów rozrzuconych po całej warszawie.</p>
<p>Cały czas są powody żeby niszczyć sobie zawieszenie dojeżdżając tam. Byłem dziś &#8211; stąd ten wpis &#8211; w sklepie i żeby pokazać znajomym ze Starachowic odrobine folkloru warszawskiego. Tylko że w tym problem, ostatnie wizyty są pod hasłem &#8217;sto lat tam nie byłem!&#8217; i &#8216;folklor&#8217; a nie &#8216;chciałbym coś zjeść&#8217;. Bo do tego jest sporo o wiele lepszych, o wiele tańszych lokali dla których nie muszę poświęcać samochodu.</p>
<p>PS. Samira prowadzi <a href="http://www.samirashop.pl/">sklep on-line</a> jak komuś nie chce się tam tłuc do sklepu, albo po kebab za 12zł.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/03/01/samira/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakupy spożywcze z internetu III &#8211; alma24.pl</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/02/26/zakupy-spozywcze-z-internetu-iii-alma24pl/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/02/26/zakupy-spozywcze-z-internetu-iii-alma24pl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 10:57:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=105</guid>
		<description><![CDATA[Alme odkryłem w 2005 roku. Mieszkałem wtedy w Krakowie i Alma w Galerii Kazimierz mnie zachwyciła swoim asortymentem. Hiszpańskie kiełbasy, kilka rodzajów seru cheddar, stoiski Chłopskiego Jadła z polskimi wyrobami, same pyszności. W Warszawie do Almy mam daleko, jak zresztą większość warszawiaków. Na zakupy do Ursusa czy na południową pragę nie pojade. W tej chwili [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Alme odkryłem w 2005 roku. Mieszkałem wtedy w Krakowie i Alma w Galerii Kazimierz mnie zachwyciła swoim asortymentem. Hiszpańskie kiełbasy, kilka rodzajów seru cheddar, stoiski Chłopskiego Jadła z polskimi wyrobami, same pyszności. W Warszawie do Almy mam daleko, jak zresztą większość warszawiaków. Na zakupy do Ursusa czy na południową pragę nie pojade. W tej chwili czasami tylko tam trafiam jak jestem u rodziny w Piasecznie. Na szczęście, jest dostawa.</p>
<p>Nie wiem na ile alma24 się reklamuje, ale odkryłem ich sklep przez obrandowaną furgonetke dostawczą za którą stałem na światłach.</p>
<p><span id="more-105"></span><br />
<strong>Plusy:</strong></p>
<p>Całkiem niezły wybór produktów, szczególnie suchych, sypkich i serów. Z wybórem i jakością warzyw też jest całkiem nieźle.</p>
<p>Krakowski Kredens, czyli wysokiej jakości polskie wyroby. Smalec ze skwarkami, nalewki, szynki, itd.</p>
<p>Darmowa dostawa od 150zł, z uwagą taką że bardzo często dostaje do skrzynki informacje o promocjach typu &#8220;darmowa dostawa od 99zł&#8221;. W przeciwieństwie do <a href="http://zjedz.prawda.org/2009/01/12/zakupy-spozywcze-z-internetu-hipernet-24/">hipernetu</a> cena dostawy spada proporcjonalnie do wielkości dostawy. Do tego dzwonią w celu ewentualnych zmian w zamówieniu przy brakach produktowych.</p>
<p>Strona bardzo ładnie zaprojektowana, jak na strony tego typu. Wyszukiwarka o wiele lepiej rozwinięta niż u konkurencji, potrafi podpowiedzieć lepsze hasło do szukania.</p>
<p><strong>Minusy:</strong></p>
<p>Mały wybór produktów w kilku konkretnych dziedzinach, np. w pieczywie. Jak chcesz świeże bułki to jest jedna pozycja, miks bułeczek. Do tego nie ma wielu z tych produktów z którymi kojarzy mi sie alma, np. sucha hiszpańska kiełbasa.</p>
<p>Możemy zamówić najwcześniej na drugi dzień.</p>
<p>Warunki transportu też nie są najlepsze. Za pierwszym razem jak zamawiałem sorbet który dostałem był niemalże stopiony.</p>
<p>Strona jest super&#8230; dopóki działa. Zbyt często muszę przeładować strone bo nagle wszystkie linki na niej przestają funkcjonować.</p>
<p><strong>Podsumowanie:</strong></p>
<p>Bardziej delikatesowe niż hipernet, ale lepsze do codziennych zakupów niż <a href="http://zjedz.prawda.org/2009/01/20/zakupy-spozywcze-z-internetu-ii-friscopl/">Frisco</a>. Terminy też lepsze, nie trzeba zamawiać przed 15 żeby dostać zakupy na drugi dzień. Bardzo fajny wybór wędlin a Krakowski Kredens to unikatowa oferta wśród warszawskich <em>e</em>spożywczaków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/02/26/zakupy-spozywcze-z-internetu-iii-alma24pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Makaron domowej roboty</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/28/makaron-domowej-roboty/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/28/makaron-domowej-roboty/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2009 16:49:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[włoskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=99</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma prostszego kluska niż zwykły makaron włoski, wymaga dosłownie dwóch składników: mąke, jajka i odrobine pracy. Potem świeży makaron możemy urobić jak chcemy, w paski, rurki, spaghetti, plastry do lasagni, ravioli, cokolwiek nam przyjdzie do głowy.

Mąka
Jajka
Każdy przepis z jakiego korzystałem podawał inną ilość składników, ale dobry wskaźnik to jedno duże jajko na 100-150g mąki. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma prostszego kluska niż zwykły makaron włoski, wymaga dosłownie dwóch składników: mąke, jajka i odrobine pracy. Potem świeży makaron możemy urobić jak chcemy, w paski, rurki, spaghetti, plastry do lasagni, ravioli, cokolwiek nam przyjdzie do głowy.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-100" title="Lasagna" src="http://zjedz.prawda.org/wp-content/uploads/2009/01/2721823103_bdc038a75e.jpg" alt="Lasagna" width="500" height="237" /><span id="more-99"></span></p>
<blockquote><p>Mąka<br />
Jajka</p>
<p>Każdy przepis z jakiego korzystałem podawał inną ilość składników, ale dobry wskaźnik to jedno duże jajko na 100-150g mąki. Wszystko zależy od tego jak bardzo jajeczny ma być końcowy produkt.</p>
<p>Wysyp mąke na stolnice albo czysty blat w górke, tak jak robią w telewizji. Zrób dołek w tej górce i rozbij do niej jajka. Widelcem powpychaj mąke do jajek, aż zrobi się masa którą możesz rękami zacząć wyrabiać. Powyrabiaj mase przez jakieś 5-7 minut, jeżeli się okaże że jest zbyt sucha, można zwilżyć dodając łyżkę lub dwie wody, jak zbyt mokre to starczy dosypać mąke. Nie wiedziałem na początku do jakiego stanu ciasto wyrobić, ale za trzecim czy czwartym razem widać na oko kiedy doszło. Ciasto staje się jednolite i jedwabne w dotyku. Należy je wtedy włożyć do miski i przykryć wilgotnym ręcznikiem, niech sobie odpocznie chwile.</p>
<p>Następny krok jest łatwy albo trudny w zależności od tego czy mamy maszynke do wałkowania makaronu czy nie. Ja mam (dostałem na urodziny daaawno temu), więc nie wiem do końca jak do tego podjeść wałkiem. Zwykle biorę garstkę ciasta, spłaszam i wałkuje na jakieś 1cm grubości. Przepuszczam to przez maszynkę na najszerszym ustawieniu, po czym składam w pół i jeszcze raz przepuszczam, i tak pare razy. Potem zmniejszam o ząbek grubość w maszynce i przepuszczam, aż dojde do grubości która mnie interesuje. Wtedy nakładam element do wycinania i jeszcze raz puszczam, albo kroje w duże plastry na lasagne.</p>
<p>Makaron świeży się gotuje błyskawicznie. Duży garnek pełen wody posolonej doprowadzam do wrzątku, po czym zmniejsza ciut gaz żeby nie szalał. Płachty do lasagni się gotują <i>al dente</i> w 3-4 minuty, w zależności od grubości i są sto razy lepsze niż kupne ze sklepu.
</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/28/makaron-domowej-roboty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakupy spożywcze z internetu II &#8211; Frisco.pl</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/20/zakupy-spozywcze-z-internetu-ii-friscopl/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/20/zakupy-spozywcze-z-internetu-ii-friscopl/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2009 10:34:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=96</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma drugiego sklepu internetowego który by się reklamował tak jak Frisco.pl. Kampania outdoorowa w Warszawie była na tyle potężna że nawet ja ją zauważyłem, i właśnie tak poznałem ten sklep.
Plusy:
Frisco to bardziej delikatesy niż supermarket. Potrzebujesz świeżą rybę do sushi? Może kraba królewskiego, szampan francuski, stek ze strusia czy polędwiczki z jagnięczyny pochodzące z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma drugiego sklepu internetowego który by się reklamował tak jak <a href="http://frisco.pl">Frisco.pl</a>. Kampania outdoorowa w Warszawie była na tyle potężna że nawet ja ją zauważyłem, i właśnie tak poznałem ten sklep.</p>
<p><span id="more-96"></span><strong>Plusy:</strong></p>
<p>Frisco to bardziej delikatesy niż supermarket. Potrzebujesz świeżą rybę do sushi? Może kraba królewskiego, szampan francuski, stek ze strusia czy polędwiczki z jagnięczyny pochodzące z Nowej Zelandii? Oczywiście, Frisco ma też pełną gamę &#8220;zwykłych&#8221; produktów, ale wybór tych lepszych robi wrażenie.</p>
<p>Dostawa dla zakupów powyżej 200zł jest darmowa, nawet nie wiem czy można zamówić za mniej. Płatność kartą w sieci albo przy odbiorze, lub przez kilka różnych sposobów związanych z bankiem (Płać z Inteligo, itd).</p>
<p>Zakupy są pakowane w torebki papierowe, które można potem zwrócić i są o wiele fajniejsze niż kartony w <a href="/2009/01/12/zakupy-spozywcze-z-internetu-hipernet-24/">Hipernecie</a>. Samochody dostawcze mają przechowywalnie na mrożonki, przez co można je zamawiać przez cały rok.</p>
<p><strong>Minusy:</strong></p>
<p>Rzadko robie zakupy w Frisco z dwóch powodów: czas dostawy i problem z zamianą produktów.</p>
<p>Zamówienia są przyjmowane na następny dzień do godziny 15, jak się nie wyrobimy w tym czasie to dopiero na kolejny dzień można zamówić. Wiem że dla wielu osób nie stanowi to problemu, ale ciężko mi jest tak planować zakupy.</p>
<p>W dniu dostawy, dostajemy (zwykle rano) maila w którym Frisco nas informuje o brakach w zamówieniu. Nie wiem po co to, tak do końca. Nie można w tej chwili zamienić brakującego produktu na inny, albo zamówić coś dodatkowego. Szczególnie łatwo jest wyobrazić sobie sytuacje w której zamawiamy produkty do konkretnego dania i w dniu dostawy okazuje się że głównego składnika nie ma. Czasem Frisco zamieni produkt, ale z moich doświadczeń wynika że zwykle na gorszy i bez rekompensaty finansowej.</p>
<p>Kilka razy kurierzy się spóźnili i raz nie przywieźli zamówionego pieczywa, co było trochę dziwne.</p>
<p>Warzywa są bardzo dobrej jakości, ale nie można zamawiać ich na wagę, są wyłącznie paczkowane.</p>
<p><strong>Podsumowanie:</strong></p>
<p>Frisco to mój drugi sklep internetowej, za Hipernetem. Asortyment produktów robi wrażenie, szczególnie jak ktoś lubi jedzenie &#8220;etniczne&#8221;. Wszelkie sosy, przyprawy czy nietypowe produkty można tu znaleźć i to taniej niż np w <a href="http://kuchnieswiata.pl">Kuchniach Świata</a> w centrum handlowym.</p>
<p>Pewnie byłby pierwszy gdyby nie trzeba było tak wcześnie zamawiać, a tak to zostaje na specjalne okazje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/20/zakupy-spozywcze-z-internetu-ii-friscopl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Barrack Obama, Superstar</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/20/barrack-obama-superstar/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/20/barrack-obama-superstar/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2009 09:50:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=92</guid>
		<description><![CDATA[Czytając wpis Marcina na foodelku na temat kulinarnych przypodobań Obamy, przypomniała mi się notka prasowa którą przeczytałem o tym jak żona Obamy świętowała swoje urodziny w Waszyngtońskim lokalu, a szczególnie ten fragment:
Mr. Obama went into the kitchen to shake hands with the staff, compliment them on the meal and say he hoped the group hadn’t [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czytając wpis Marcina na <a href="http://foodelek.pl/">foodelku </a>na temat <a href="http://foodelek.pl/2009/01/20/inauguracyjny-lunch-obamy-przepisy/">kulinarnych przypodobań Obamy</a>, przypomniała mi się <a href="http://dinersjournal.blogs.nytimes.com/2009/01/16/put-down-that-half-smoke/">notka prasowa</a> którą przeczytałem o tym jak żona Obamy świętowała swoje urodziny w Waszyngtońskim lokalu, a szczególnie ten fragment:</p>
<blockquote><p><em>Mr. Obama went into the kitchen to shake hands with the staff, compliment them on the meal and say he hoped the group hadn’t been too loud when they sang Happy Birthday to his wife.</em></p></blockquote>
<p>Gwiazdor pełną gębą.<em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/20/barrack-obama-superstar/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hummus</title>
		<link>http://zjedz.prawda.org/2009/01/19/hummus/</link>
		<comments>http://zjedz.prawda.org/2009/01/19/hummus/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 13:20:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrek Kostecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[hummus]]></category>
		<category><![CDATA[przystawki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zjedz.prawda.org/?p=87</guid>
		<description><![CDATA[Zwykle przepisy o hummusie zaczynają się od opowieści z podróży do Turcji, Egiptu, itd w których autor się rozpisuje o tym jak pierwszy raz spróbował go w jakieś skrytej knajpce. Ja pierwszy go jadłem na mokotowie, koło bazy MPO. Jest to pasta z cieciorki (groszku włoskiego) i pasty z sezamu (tahini), podawana jako przystawka albo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zwykle przepisy o hummusie zaczynają się od opowieści z podróży do Turcji, Egiptu, itd w których autor się rozpisuje o tym jak pierwszy raz spróbował go w jakieś skrytej knajpce. Ja pierwszy go jadłem <a href="http://www.samira.pl/">na mokotowie, koło bazy MPO</a>. Jest to pasta z cieciorki (groszku włoskiego) i pasty z sezamu (tahini), podawana jako przystawka albo jako pierwsze danie, zwykle z pieczywem &#8211; szczególnie pitą.</p>
<p>Wariantów jest nieskończona ilość, tak samo jak sposobów podawania, ale koniec końcem każdy jest dobry o ile wam smakuje. Używam cieciorke z puszki, ale moi znajomi często robią z suszonej. Wymaga to sporo pracy przy namoczaniu, gotowaniu a moje wykształcone (czy może wrodzone?) lenistwo mi na to nie pozwala. Używam do tego <a href="http://ecx.images-amazon.com/images/I/31D3A4KTZ5L._SL500_AA280_.jpg">ręczny blender</a> i cała robota mi zajmuje jakieś 5 minut.<br />
<span id="more-87"></span></p>
<blockquote><p>
Puszka cieciorki<br />
<a href="/2009/01/04/czosnek-cz-1/">Czosnek</a><br />
Tahini<br />
Limonka<br />
Olwia z oliwek<br />
Sól<br />
Pieprz cayenne</p>
<p>Cieciorke odcedzamy, zachowując zalewe, i wrzucamy do blendera. Dodajemy dwie łyżki tahini, dwie łyżki oliwy, czosnek i kilka łyżek zalewy. Blendujemy sobie aż zamienimy cieciorke w papke, dodajemy sok z limonki i przyprawy. Jeżeli chcemy gładsza konsystencje, trzeba dolać więcej oliwy. Doprawiamy według zachcianek. Jemy.
</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zjedz.prawda.org/2009/01/19/hummus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
