Skip to content


Kurczak na piwie

Wielokrotnie słyszałem o tej technice w kontekście grillowania, ale jako dziecko blokowisk, słabo u mnie z tym. W skrócie chodzi o to żeby nadziać całego kurczaka na puszce piwa i go tak upiec. Po pierwsze pozwala to żeby kurczak nabrał esencje piwa a pod drugie, przez to że kurczak nie leży we własnym tłuszczu, cały skórka wychodzi chrupka.

Miałem dwa problemy natury logistycznej przy tym. Po pierwsze, mam mały piekarnik. Poza obniżeniem kratki na najniższy poziom, musiałem wyszukać w miare małego kurczaka, ale w sumie to chwila moment. Drugi problem wymagal odrobine większej pomysłowości. W Polsce nie udało mi się znaleźć puszek piwa 0.33l – wszystko co mamy to pół litrowe. Rozwiązałem to kupując kole w puszce, wypiłem, wypłukałem wodą i wlałem piwo, tak do połowy. Wcześnie odciąłem góre żeby łatwiej mogło odparować.

Kurczak w pionie Poza tym to kurczaka się piecze jak zwykle. Trochę przypraw (bazylia, pieprz, sól, papryka, itd) i odrobina masła pod skóre. Piekarnik to 175C na jakieś 75-90 minut. Stosując tą technikę nie trzeba strasznie uważać na zbyt długie pieczenie – mięso kurczaka i tak zachowa soczystość. Można dorzucić do brytwanki ziemniaki, cebule, marchewki, co kto lubi. Taka kolacja jedno-brytwankowa.

Posted in Techniki. Tagged with , .

One Response

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

  1. Agata Gnabasik said

    że nie eintopf tylko einbrytfann? słyszałam też o kurczaku na butelce ale powierzchcia parowania przez szyjkę wydaje się za mała na kurczaka

Some HTML is OK

(required)

(required, but never shared)

or, reply to this post via trackback.